Widok Romana stojącego tam, z taką bezbronnością wypisaną na twarzy, sprawił, że moje serce zaczęło bić jak szalone. Miał na sobie dżinsy i biały T-shirt, ręce trzymał głęboko w kieszeniach, a na jego czole malowało się zatroskanie.
Moim pierwszym instynktem była ucieczka, uniknięcie konfrontacji, która – jak wiedziałam – była nieunikniona. Wiedziałam, że musiał być bardzo zraniony tym, jak go zos
















