Gdy Roman Carver wyszedł, potężne drzwi wejściowe do sali bankietowej zatrzasnęły się z hukiem. Wstałam od stołu, a wtedy Conrad pochylił się nad blatem i chwycił mnie za rękę: „Tesso, proszę, czekaj, muszę z tobą o czymś porozmawiać”.
Ale wyrwałam rękę z uścisku Conrada. Nie mieliśmy już o czym rozmawiać. Roman Carver powiedział wszystko, co miał do powiedzenia, a ja nie miałam nic do dodania. Od
















