Następnego dnia kampus huczał od plotek o nowej książce Chloe. Gdziekolwiek się nie obróciłam, studenci zachwycali się jej „genialnym” stylem. Nie mogłam w to uwierzyć. Czułam się jak w jakiejś strefie mroku.
Serce mi pękało za każdym razem, gdy mijając kogoś, słyszałam: „Czytałeś nową książkę Chloe? Jest niesamowita. Nawet nie wiedziałam, że ona pisze”.
To ja powinnam odbierać te laury. I nie cho
















