Wypadłem z rezydencji Sterlingów, mając w głowie totalny mętlik pełen gniewu i frustracji. Każde słowo Conrada dźwięczało mi w uszach, podsycając płonący we mnie gniew. Za kogo on się, kurwa, uważał?
Przyszedłem tam, żeby mu powiedzieć, by trzymał się z dala od mojego życia. Przyszedłem mu powiedzieć, żeby nigdy więcej nie rozmawiał z moją dziewczyną. A wtedy Conrad wyskoczył z ofertą. Zapłaci za
















