Tydzień minął w oparach lęku, ale i chwil ukojenia dzięki WolfDreamerowi. Rozmowy z nią były moją deską ratunku. Odnalazłam pocieszenie w świadomości, że przynajmniej jedna osoba nie dba o to, iż za ich ulubionymi historiami stoi człowiek.
Każda rozmowa z WolfDreamerem sprawiała, że bałam się coraz mniej. Jakby mój strach był cebulą, którą zamierzałam obierać warstwa po warstwie, aż przestanie ist
















