– Tutaj! Jestem tutaj!
Dziecięcy, robotyczny głos zaćwierkał pogodnie, przecinając gęste powietrze. Zdumiona, dławiąca cisza ogarnęła laboratorium. Niski szum sterylnego systemu wentylacji nagle wydawał się ogłuszający, podczas gdy nikt nie śmiał odetchnąć ani poruszyć mięśniem. Badacze po prostu wpatrywali się w metalową klatkę spoczywającą równo na nieskazitelnym stanowisku pracy Sereny.
Niezapr














