Żołądek Sereny znów się zacisnął. „Adrienne ma prawdziwy talent. Jeśli teraz dopisze jej szczęście, każdy wbity przeze mnie nóż okaże się zmarnowanym wysiłkiem”.
– Panie Reed, proszę – zawołała. – Niech pan tylko na nią zerknie. Nie musi jej pan przyjmować z powrotem, ale harowała w pana laboratorium przez lata. Niech pan pozwoli jej skończyć szkołę z odrobiną godności.
Harrison spojrzał na nią z














