Przerażony wrzask Sereny wciąż odbijał się echem w sterylnym korytarzu, kiedy Cassian wpadł przez drzwi pokoju VIP. Krew odpłynęła mu z twarzy w sekundzie, w której dostrzegł Adrienne. Unosiła się nad nieruchomym ciałem Lawrence'a, a jej smukłe palce zaciskały się na cienkich srebrnych igłach.
– Przestań. Co ty sobie myślisz, co ty robisz? – zażądał Cassian, a jego głos odbił się od ścian i wstrz














