Kiedy Adrienne odrzuciła od siebie ten utrzymujący się w sercu dyskomfort, jej klatka piersiowa wydawała się niczym mur nie do przebicia.
Jej serce było już w tym momencie prawdziwą fortecą.
Beatrice powiedziała tak wiele, ale Adrienne poczuła, że robi się tylko jeszcze spokojniejsza.
– Pani Ashford, doceniam pani troskę – powiedziała Adrienne chłodnym tonem.
– Ale będzie lepiej, jeśli zachowa ją














