Szybkie jak strzały pytania Cassiana sprawiły, że wszyscy się w niego wpatrywali. Jeśli naprawdę nie był w temacie, to rodzina Ashfordów nigdy nie pociągała za sznurki. W takim razie to ktoś inny naciskał na Maxwella.
Uśmieszek Cassiana zgasł pod wpływem zdezorientowanych spojrzeń. Pojawił się gotów patrzeć na upadek Adrienne. Gdyby nie chciała się przyznać, sam kazałby jej za to zapłacić. A teraz














