Janet uśmiechnęła się ciepło do Jasona, wchodząc do jego biura, a on nie mógł powstrzymać bicia serca. – Hej, kochanie – powiedziała, dając mu szybkiego całusa w policzek.
– Hej, sama – odpowiedział Jason, czując przypływ czułości do kobiety, którą kochał. – Jak ci mija dzień?
– Dobrze – odparła Janet, siadając naprzeciwko niego. – Po prostu jak zwykle zabiegana. A u ciebie?
– Jakoś się trzymam –
















