Wszyscy zazdrościli Athenie Donovan. Miała zamożne pochodzenie, wygląd i inteligencję. Kiedy rozeszła się wieść, że wiele lat temu doszło do zamiany i że jej biologiczna rodzina jest uboga, wszyscy chcieli zobaczyć, jak upokorzona zostanie piękność z wyższych sfer. Jednak z pomocą Atheny jej rodzina wkrótce stała się jedną z najbogatszych rodzin w mieście, a ci, którzy ich prześladowali, zdali sobie sprawę, że nie można z nią zadzierać. Co do mężczyzny, który pojawiał się wszędzie tam, gdzie ona była, Athena zastanawiała się, czego on od niej chce. Matthew Graham przyjechał do Kitmore City nie tylko w sprawach biznesowych. Chciał zawrzeć umowę z Vission Group i skontaktować się z doktor Annie, aby leczyła jego siostrę. Kiedy zobaczył Athenę, jego szósty zmysł podpowiedział mu, że jest ważna. Im więcej o niej wiedział, tym bardziej pociągała go ta niezwykle utalentowana kobieta, która udowodniła wszystkim, że się mylą. Teraz chciał nie tylko robić z nią interesy, ale także przekonać ją do zawarcia umowy na miłość…

Pierwszy Rozdział

Późną nocą, w słabo oświetlonym barze, bogaty młodzieniec odziany w designerskie ciuchy przesunął dokument przez stół w stronę Atheny Donovan. – Jestem zaręczony z córką Kennedy'ch. Nie jesteś ich krewną, więc potrzebuję twojego podpisu pod zerwaniem naszych zaręczyn – oznajmił rzeczowym tonem. – Ale hej, wciąż moglibyśmy się zabawić, prawda? – dodał nonszalancko. Athena, ubrana w jasnoniebieską lnianą sukienkę, siedziała naprzeciwko niego. Jej długie, czarne włosy opadały na ramiona, skóra była gładka jak porcelana, a oczy płonęły cichym ogniem. Obserwując, jak obnosi się ze swoim bogactwem, nie mogła powstrzymać się od myśli: "Czy ten facet mówi poważnie?". Pchnął w jej stronę kolejny dokument wraz z kartą magnetyczną i kluczykami do samochodu. – To jest akt przeniesienia własności. Pomieszkasz w apartamencie przez pięć lat, a będzie twój. Aha, i to nowe Maserati na dole? Też twoje, jeśli to podpiszesz. Athena cicho zachichotała, a potem zrobiła szybki rachunek. "Pięć lat jako jego utrzymanka za apartament wart 600 tysięcy i samochód sportowy warty 400 tysięcy? To ledwie 200 tysięcy rocznie – mniej niż dwadzieścia tysięcy dolarów miesięcznie. I on oczekuje wdzięczności za swoją 'hojność'?". Jej spojrzenie go zaniepokoiło. Chwycił kieliszek wina, upijając łyk trunku wartego dwa tysiące dolarów, zanim kontynuował. – Słuchaj, rozumiem, jesteś dumną kobietą. Podpisanie tego może trochę zaboleć. – Ale spójrzmy prawdzie w oczy – twoi rodzice są spłukani. Pięciu braci, wszyscy stłoczeni w jakimś małym domku na Starym Mieście – naciskał. – Zaufaj mi, nie wytrzymałabyś tam ani dnia. Weź mieszkanie i samochód. Będą ci potrzebne. Athena posłała mu krótkie, pogardliwe uśmieszki, a następnie pochyliła się, by szybko podpisać dokumenty. Wielkie obietnice Lucasa Harpera, składane podczas ich zalotów, teraz wydawały się śmieszne i obrzydliwe, zwłaszcza po tym, jak pospiesznie odwołał zaręczyny, gdy dowiedział się, że nie jest prawdziwą Kennedy. Zniesmaczona jego farsą, Athena była gotowa uciec po krótkiej chwili. Zauważywszy jej uśmiech, Lucas nachylił się, a jego twarz rozjaśniła się desperacją. – Athena, naprawdę mi na tobie zależy. Mogę cię ustawić na całe życie, jeśli tylko ze mną zostaniesz – powiedział głosem przesiąkniętym namiętnością, oblizując suche usta. – Jeśli chcesz mieć dzieci, mogę się nimi zająć. Ale nie będą nosić nazwiska Harper – dodał, wyraźnie pogrążony w swoich urojeniach. Athena skończyła podpisywać dokumenty, włożyła kopię do torby i wstała. – Panie Harper, dziękuję za odwołanie zaręczyn. Do widzenia – powiedziała, odwracając się, by odejść. Lucas zamarł, a potem wrócił do rzeczywistości, gdy zaczęła odchodzić. – Athena, lepiej poznaj swoje miejsce! – krzyknął, podbiegając i chwytając ją za ramię. – Jestem spadkobiercą najbogatszej rodziny w Kitmore City, nie wspominając o tym, że jestem przystojny, hojny i skończyłem elitarną zagraniczną szkołę. Kobiety rzucały się na mnie od dziecka – przechwalał się arogancko Lucas. – Powinnaś być wdzięczna, że w ogóle rozważam zatrzymanie cię, ty naciągaczko! Jeśli teraz wyjdziesz, pożałujesz tego! Athena przez chwilę szarpała się, a potem szybko się uwolniła. Pokazała mu środkowy palec i splunęła na niego, po czym odeszła. Lucas zacisnął pięści, drżąc z wściekłości. – Zatrzymać ją! – ryknął. Lucas zabiegał o względy Atheny przez trzy lata, ale nigdy nawet nie trzymał jej za rękę. "Nie mogę pozwolić jej tak po prostu odejść" – pomyślał z desperacją. "Muszę spędzić z nią jedną noc, nagrać to i pokazać, że wciąż jestem najbardziej pożądanym kawalerem w Kitmore City". Jego świta, chcąc zrobić wrażenie, szybko zablokowała Athenie drogę, uśmiechając się złośliwie. – Athena, pan Harper zrobił dla ciebie wszystko. Jak możesz być taka zimna i po prostu odejść? – zadrwił jeden z nich. – Jeśli go rzucasz, to przynajmniej rzuć facetowi ochłap. Pokaż trochę wdzięczności za wszystko, co zrobił – dodał inny. Athena zachowała spokój, a następnie spojrzała ponad ich ramionami z uśmieszkiem. – Matthew, udało ci się dotrzeć! Usłyszawszy to imię, Lucas i jego kumple odwrócili się w szoku. Krążyły plotki, że Matthew Graham, spadkobierca rodziny Grahamów, zakradł się do Kitmore City. Każda gruba ryba w mieście, łącznie z ich rodzinami, zabiegała o przedstawienie. Ale kiedy się odwrócili, nie było śladu Matthew – tylko zwykły tłum. Nieuchwytny Matthew nigdzie nie był widoczny. Lucas gwałtownie odwrócił się do Atheny. – Gdzie jest Matthew Graham? Kłamiesz...? – zaczął, ale urwał, gdy zdał sobie sprawę, że Athena wykorzystała ich rozproszenie, by się wymknąć. – Dalej! Na dół, już! Musimy ją złapać! – rozkazał swojej grupie. Przepchnęli się przez tłum i pobiegli do windy, docierając do lobby budynku w kilka sekund, tylko po to, by zobaczyć skromny czarny samochód Atheny odjeżdżający. – Athena, nie uciekniesz mi! – krzyknął Lucas, goniąc za nią. Został kaszląc w chmurze kurzu, gdy jej samochód pędził ulicą. Wściekły wytarł twarz i spojrzał na znikające światła tylne. – Za nią! – ryknął między kaszlem, po czym wskoczył do swojego Maserati, by ruszyć w pościg. Pół godziny później Lucas wciąż desperacko przeczesywał ulice w poszukiwaniu Atheny. W tym czasie Athena dotarła już z powrotem do willi rodziny Kennedy'ch. Po zaparkowaniu samochodu zadzwoniła. – Umieścić rodzinę Harperów na czarnej liście natychmiast – poleciła lodowato. – Żadnych zaproszeń na żadne wydarzenia Vission Group, żadnej sprzedaży produktów Vission Group i zakaz wstępu na jakiekolwiek nieruchomości Vission Group. – Po tych słowach zakończyła rozmowę i spokojnie weszła przez frontowe drzwi willi. Kiedy Athena w końcu dotarła, było dwanaście minut po północy. Pomimo reputacji Kennedy'ch jako osób prowadzących zdrowy, zdyscyplinowany tryb życia, wielki kryształowy żyrandol wciąż rzucał jasne światło na salon. Wchodząc do środka, zauważyła Isaaca Kennedy'ego wylegującego się na dużej skórzanej sofie, ubranego w jedwabną piżamę. Jego oczy były zamknięte, wydawało się, że odpoczywa, a na stoliku do kawy przed nim leżał stos dokumentów. Było jasne, że na nią czekał. W momencie, gdy usłyszał dźwięk otwieranych drzwi, otworzył oczy i z zaniepokojonym spojrzeniem zapytał: – Athena Donovan, dlaczego wróciłaś tak późno? Coś się stało? Athena, z uprzejmym uśmiechem, udawała, że nie zauważa jego formalnego tonu. – Nic poważnego. Po prostu podpisałam umowę o zerwaniu z Lucasem. To oficjalne – skończyliśmy. Isaac rzadko nazywał ją pełnym imieniem, co sprawiło, że Athena zastanawiała się, czy subtelnie nie przypomina jej o jej miejscu w rodzinie. Na jej słowa Isaac wyraźnie się rozluźnił, lekki uśmiech zakręcił się w kąciku jego ust, zanim szybko się opanował. – Jesteś na nas zła, że nie wkroczyliśmy, by ratować twoje zaręczyny? – Nie – odpowiedziała szczerze Athena, lekko kręcąc głową. – Nigdy nic nie czułam do Lucasa. Gdybyście nie zmusili mnie do tych zaręczyn miesiąc temu, nawet bym o nim nie pomyślała. Wtedy jej babcia była krytycznie chora, wymagająca prawie niemożliwej operacji. Ponieważ Athena była jeszcze niepełnoletnia, nie mogła legalnie podpisać formularzy zgody. Kennedy'owie wykorzystali sytuację, używając swojego podpisu jako dźwigni, by zmusić ją do zaręczyn. Athena mogła potajemnie zorganizować operację, ale nie widziała sensu w robieniu sobie kłopotów. Wiedziała, że może zakończyć związek z Lucasem w każdej chwili, więc zgodziła się na zaręczyny bez zbędnych ceregieli. Isaac wyglądał nieswojo, poruszając tę sprawę. Po niezręcznym odchrząknięciu powiedział: – Cieszę się, że nie masz nam tego za złe. – Proszę, usiądź. Musimy o czymś porozmawiać – dodał, wskazując na krzesło obok siebie.

Odkryj więcej niesamowitych treści