logo

FicSpire

Ona przyćmiewa je wszystkie.

Ona przyćmiewa je wszystkie.

Autor: Curitis Bess

Rozdział 6: Pokonany Rywal Szydzi
Autor: Curitis Bess
8 wrz 2025
Athena zmrużyła oczy, a po jej ustach przemknął chłodny uśmieszek, gdy obserwowała scenę rozgrywającą się przed nią. Mężczyzną robiącym zdjęcia był Lucas Harper, a obok niego stała Zoe Murray – jej pokonana rywalka. Był z nimi jeszcze jeden mężczyzna, którego Athena nie rozpoznawała, ale miał na twarzy ten sam zadowolony z siebie wyraz. Athena spokojnie przesunęła się na bok, stając w obronnej pozycji przed Claire. – Co tu robicie? – zapytała, jej głos był spokojny, bez cienia strachu. Zoe posłała jej jasny, ale fałszywy uśmiech. – Athena, znamy się od lat. Teraz, gdy w końcu odnalazłaś swoich biologicznych rodziców, po prostu musiałam osobiście ci pogratulować. Uśmiech Atheny był słaby, nieczytelny. Wiedziała, że plotki o tym, że nie jest prawdziwą córką rodziny Kennedych, rozeszły się jak pożar, a wszyscy, którzy jej zazdrościli lub jej nienawidzili, z niecierpliwością czekali, aż upadnie. Zoe, która zawsze widziała w niej konkurencję, nie była inna – gotowa do ataku teraz, gdy tarcza przywilejów Atheny upadła. Ale Athena milczała, pozwalając im wykonać pierwszy ruch. Wesley, nieświadomy ich prawdziwych intencji, powitał ich ciepło. – Więc jesteście przyjaciółmi Atheny! Przygotowaliśmy lunch. Może wejdziecie i do nas dołączycie? – Tato, nie jestem z nimi blisko – przerwała Athena, jej uśmiech pozostał niezmieniony. – Po prostu mnie nękają, więc nie musicie czuć się zobowiązani, żeby ich zabawiać. Uśmiech Wesleya zniknął, a on zwrócił się do Zoe i pozostałych z chłodnym spojrzeniem. – Jeśli Athena nie chce was widzieć, to byłbym wdzięczny, gdybyście sobie poszli. Athena dodała spokojnie: – Tato, mamo, proszę, wejdźcie na górę. Ja się tym zajmę i do was dołączę. Twarz Wesleya spoważniała. – Nie, ty i twoja matka powinnyście najpierw wrócić do domu. Ja się tym zajmę. Zanim Athena zdążyła cokolwiek powiedzieć, Zoe wtrąciła się głośno: – Athena, jak możesz tak o nas mówić? – Do wczoraj byłaś rozpieszczoną córką rodziny Kennedych, drugiej najbogatszej w Kitmore City. Dorastałaś w rezydencji, jeździłaś luksusowymi samochodami i miałaś służących na każde zawołanie. – Teraz zostałaś wyrzucona i sprowadzona do życia tutaj jak jakiś bezpański pies. Przyszliśmy jako twoi przyjaciele, niosąc prezenty, a ty mówisz, że nie jesteśmy blisko? Athena nie drgnęła, ponieważ widziała i słyszała już gorsze rzeczy. Ale Wesley i Claire zbledli na słowa Zoe. Ich oczy wypełniły się poczuciem winy i smutku, gdy spojrzeli na Athenę, wyraźnie chcąc coś powiedzieć, ale zbyt bojąc się odezwać. Zoe, rozkoszując się chwilą, poczuła wypaczone poczucie satysfakcji. Wyrwała koszyk z owocami z rąk swojego chłopaka i z szyderstwem zerwała papier do pakowania. – Panie i panie Donovan, założę się, że nigdy wcześniej nie widzieliście takich owoców. – To importowane jagody, ulubione Atheny. Kosztują ponad 60 dolarów za funt. Kupiliśmy je specjalnie dla niej. Skoro nie chce nas na górze, możecie wziąć koszyk. W końcu nie będzie jej już stać na takie luksusy. Pierwotnym planem Zoe było sfilmowanie nowego domu Atheny i umieszczenie go w Internecie, ale po zobaczeniu zrujnowanego budynku mieszkalnego uznała go za tak odrażający, że nie chciała nawet do niego wchodzić. Twarze Wesleya i Claire zaczerwieniły się z gniewu, gotowe wybuchnąć. Zanim zdążyli zareagować, Lucas wtrącił się z wrednym uśmiechem. – Athena, kiedyś łączyło nas coś wyjątkowego, prawda? – Zeszła noc była niezapomniana. Czyż nie zostawiłaś swoich ubrań i bielizny w moim samochodzie? – zadrwił Lucas. – Obiecałem nawet, że odwiozę cię z powrotem do Donovanów, ale po prostu zniknęłaś. Jego umysł powrócił do poprzedniej nocy, kiedy to przez wiele godzin jeździł swoim sportowym samochodem, desperacko szukając Atheny. Dopiero blisko świtu dowiedział się od pokojówki rodziny Kennedych, że wróciła do domu przed północą. Wspomnienie to podsyciło jego wściekłość i przysiągł, że zamieni jej życie w piekło, dopóki nie zacznie błagać, żeby do niego wróciła. Słowa Lucasa były o wiele bardziej okrutne niż kpiny Zoe, a teraz zebrał się mały tłum starszych mieszkańców i dzieci, szepcząc i wskazując na Athenę. – Czy to nie córka Wesleya? Ta, która została porwana jako dziecko? Jest taka piękna, ale jak ktoś tak młody mógł zadawać się z takim mężczyzną? To po prostu nie w porządku – mruknęła jedna z mieszkanek. Inna dodała: – Słyszałam, że adoptowała ją bogata rodzina. Musi być przyzwyczajona do życia w luksusie. Jak ona w ogóle przystosuje się do skromnego życia Donovanów? Ich uwagi były jak igły przeszywające serca Wesleya i Claire, napełniając je bólem. Claire, drżąc z wściekłości, zacisnęła pięści i spojrzała na Lucasa oczami pełnymi łez. – Jeśli będziesz dalej oczerniał moją córkę, to... to nie będę tego tolerować... – wykrztusiła, jej głos drżał z emocji. Wesley po cichu podwinął rękawy, gotowy do konfrontacji z Lucasem. Ale zanim zdążył zadziałać, Athena spokojnie stanęła przed nim. – Tato, mamo, proszę, zaufajcie mi. Ja sobie z tym poradzę. Oboje powinniście najpierw wrócić do domu – powiedziała spokojnym i uspokajającym tonem. Wesley chciał się spierać, powiedzieć jej, że nie poradzi sobie z nimi sama, ale determinacja w jej oczach go powstrzymała. W jej spojrzeniu była cicha siła, obietnica, że nie blefuje. Zdał sobie sprawę, że musi uszanować życzenia Atheny. Biorąc Claire za rękę, wyszeptał: – Chodźmy na górę i popatrzmy stamtąd. Jeśli będzie nas potrzebowała, pomożemy ją przegonić. Claire spojrzała na Athenę, a potem na zebranych gapiów, jej oczy były pełne łez. Po chwili skinęła głową. – Dobrze. Gdy byli już bezpiecznie na górze, Athena wyszła naprzód z gracją, jej uśmiech był pogodny i niezrażony. – Zoe, nawet jeśli teraz tu mieszkam, nadal jestem mądrzejsza, piękniejsza i bardziej elegancka niż ty. Nieważne, jak bardzo się starasz, nigdy mi nie dorównasz. Jej słowa głęboko zraniły Zoe, tam, gdzie to najbardziej bolało.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Rozdział 6: Pokonany Rywal Szydzi – Ona przyćmiewa je wszystkie. | Czytaj powieści online na FicSpire