— Musisz natychmiast sprawdzić internet! — powiedziała mi przez telefon roztrzęsiona Helena. Co do diabła się działo? Moja siostra zazwyczaj była spokojna, więc skoro była w takim stanie, znaczyło to, że stało się coś poważnego.
— Jaką stronę? — zapytałem, sięgając po iPada.
— Właściwie każdą. Podjąłeś cholernie złą decyzję, Julianie. Nie sądzę, żeby był stąd powrót. — Jej słowa zasiały niepokój w
















