Zobaczyłam strach w oczach Juliana, gdy Row z wrażenia aż zapowietrzyła się z przejęcia. Bał się, że może go odrzucić, ale ja znałam moją córkę. Była po prostu w szoku. Zawsze chciała go poznać, a ponieważ nigdy nie podałam jej konkretnego czasu spotkania, była zaskoczona.
— On w końcu wrócił?! — wykrzyknęła, patrząc na mnie i puszczając pluszowego misia, którego trzymała.
— W końcu wrócił. — Przy
















