"Jak się masz, Julianie?" – zapytała mnie moja terapeutka, Camila.
Chodziłem na terapię od trzech lat. Próbowałem poradzić sobie z nieobecnością Elowen, ale było to coraz trudniejsze. Odwiedziłem pięciu różnych terapeutów i uznałem, że Camila jest najlepsza. Przynajmniej potrafiła sprawić, bym włączył do swojej rutyny coś, co nie kręciło się wokół Elowen.
"Kłamałbym, mówiąc, że wszystko u mnie w p
















