Nie byłam po prostu zdenerwowana. Byłam kłębkiem nerwów, ale dla dobra rodziny musiałam udawać opanowaną. Wuj Stellan postanowił wyprawić Rosie przyjęcie urodzinowe i zaprosił swój „wąski krąg”, który liczył niemal siedemdziesiąt osób. W tym wąskim gronie znaleźli się również Jeffrey, Margot i Bianca. Nie widziałam ich od ślubu i bardzo mi to odpowiadało. Jednak wuj Stellan podkreślał, jak ważne j
















