Powiedzieli mi, że kula trafiła w bardzo wrażliwe miejsce w jej brzuchu i że straciła dużo krwi. Zanim pospiesznie zabrali ją na salę operacyjną, nie przekazali mi żadnych innych informacji. Wiedziałem, że lekarze nie dają obietnic uratowania życia pacjenta, ponieważ ten może umrzeć w każdej chwili, ale potrzebowałem jakiegokolwiek zapewnienia. Nie dali mi go, więc siedziałem w poczekalni z Heleną
















