Przysięga niewłaściwej siostry: Związani skandalem

Przysięga niewłaściwej siostry: Związani skandalem

Autor: milktea

Rozdział piąty: Elowen
Autor: milktea
15 cze 2026
Rozumiałam, że mnie nie lubi, ale czy naprawdę musiał to tak wyraźnie okazywać? Było jasne, że wierzy, iż to ja go wrobiłam. Nie sądził, że jestem niewinna, a ja nie wiedziałam, jak go o tym przekonać. Wróciłam do domu, bo nie miałam dokąd pójść. Na szczęście, gdy weszłam do salonu, zobaczyłam przed sobą Stellana i Rosę. — Ja... chciałam wam podziękować, że ujęliście się za mną — powiedziałam, spoglądając na nich przez chwilę, po czym odwróciłam wzrok. Nie pamiętałam, bym zrobiła cokolwiek złego, jednak gdy stałam przed nimi, ogarnął mnie wstyd. — Naprawdę niczego nie planowałam — dodałam żałośnie. — Podejdź tutaj, Elowen — Rosa odezwała się z lekkim uśmiechem na ustach, gestem zapraszając mnie, bym usiadła. Zrobiłam, co kazała, i wzięłam drżący oddech. Przy ich synu byłam mocna w gębie, ale to była tylko poza, bo nie chciałam, żeby myślał, że jestem słaba. Przed nimi trzęsłam się wewnętrznie. — Nie wyglądasz na dziewczynę, która knułaby coś tak podłego. Głęboko wierzę, że wszystko dzieje się z jakiegoś powodu, Elowen. Może to, co się stało, jest dla najlepszego. Może pasujesz tu znacznie lepiej niż Blanka — powiedziała Rosa. — Nie jestem tak zła, jak Blanka i Margot mogły mnie przedstawiać — próbowałam się bronić. — Nigdy nie brałabym na poważnie niczego, co mówi Margot — zachichotała Rosa, sprawiając, że i ja lekko się zaśmiałam. — Chcę, żebyś przestała o tym myśleć tak bardzo, jak to tylko możliwe, dobrze? Pozwól, że pokażę ci, gdzie będziesz mieszkać do czasu ślubu. — Wstała ze swojego miejsca, a ja zrobiłam to samo. Minęło mnóstwo czasu, odkąd ostatnio ktoś potraktował mnie tak miło. Szłyśmy razem, aż dotarłyśmy do ładnie wyglądającego domku na samym końcu ogrodu. — Jeśli boisz się być sama, możesz zostać z nami w domu. Pomyśleliśmy tylko, że możesz potrzebować odrobiny prywatności. — Nie rozumiałam, jak ktoś może być tak wyrozumiały. — To w zupełności wystarczy. Bardzo dziękuję — powiedziałam. Byłam szczerze wdzięczna. Weszłyśmy do środka, a uroda domku mnie zachwyciła. Był przytulny, składał się z dwóch pokoi, kuchni, łazienki i sporego salonu. Podeszłam do jednej z sypialni i oczywiście wybrałam tę z przynależną łazienką. Podobało mi się drewniane wykończenie domku. Sprawiało, że całe miejsce wydawało się bardzo ciepłe. — Czy chciałabyś coś zmienić w tym miejscu? — zapytała Rosa, gdy pokazała mi już wszystko. — To aż nadto. Czy mogę panią przytulić, pani Sterling? — Byłam w siódmym niebie. — Tylko jeśli zaczniesz mówić mi po imieniu, Rosa. — Uśmiechnęła się szeroko, otwierając ramiona. Szybko ją objęłam, a ona odwzajemniła uścisk. Tak dawno nikt mnie tak nie przytulił. Przysięgam, chciałam zapłakać w jej ramionach. Trzymała mnie mocno i czułam, jak gładzi mnie po plecach, jakby była moją własną matką. — Chodźmy, wracajmy do domu. Od rana nic nie jadłaś — powiedziała, gdy się od siebie odsunęłyśmy. Na wzmiankę o jedzeniu zdałam sobie sprawę, jak bardzo jestem głodna. Kiedy wróciłyśmy do domu, Rosa kazała jednej z pomocy przygotować dla mnie śniadanie. Podczas gdy jadłam, przywieziono moje rzeczy w workach na śmieci, co było wystarczająco obraźliwe. — Nie myśl o tym. Są po prostu małostkowi. Chciałabyś, żeby ktoś pomógł ci to poukładać? — zapytała Rosa, a ja pokiwałam głową. Cieszyłam się, że moje ubrania dotarły, bo naprawdę chciałam wziąć prysznic i przebrać się w coś wygodniejszego. Julian i jego tata dołączyli do nas w kuchni, podczas gdy ja i Rosa rozmawiałyśmy. Widok Juliana sprawił, że miałam ochotę wyjść. Nie wiedziałam, jak wytrzymam z nim dwa lata. Byłam pewna, że to będzie piekło. — Co powiemy mediom? Zrobiono mnóstwo zdjęć mnie i Blanki razem — zastanawiał się Julian. — Nic nie zostało potwierdzone w sprawie ciebie i Blanki. Zadbałem o to, by wasz ślub był tajemnicą do ostatniej chwili, bo zawsze wierzyłem, że katastrofy mogą wydarzyć się w każdej chwili. Nawet wasze zaproszenia ślubne nie zostały jeszcze wysłane, więc jesteśmy bezpieczni — odpowiedział mu Stellan. Ten człowiek był całkiem bystry. — Wasze pierwsze wspólne wyjście odbędzie się na prezentacji nowych perfum, na którą jesteśmy zaproszeni — poinformowała nas Rosa. — Kochanie, zabierz jutro Elowen na zakupy po nową sukienkę — Stellan zwrócił się do żony, która skinęła głową z uśmiechem. — Mam prośbę, jeśli nie mielibyście nic przeciwko — powiedziałam nieśmiało, bojąc się, że może odmówić. — Chcesz, żeby twoja sukienka pochodziła z jeszcze nieopublikowanej kolekcji Yves Saint Laurent? — Julian rzucił sarkastyczną uwagę, za co otrzymał karcące spojrzenie od matki. — Nie, zastanawiałam się, czy mógłbyś mi załatwić jakąkolwiek pracę — powiedziałam, zwracając się do Stellana, po czym odwróciłam się do Juliana. — Ale wszystkie sprawy związane z modą zostawię tobie, skoro zdaje się, że interesują cię bardziej niż mnie. To, co masz na sobie, chodząc po domu, kosztuje zapewne tyle, co czesne studenta za cały pierwszy rok studiów. — Mówi to dziewczyna, której całe czesne opłacił tatuś — zaśmiał się. — O, to miało swoją cenę. Nie wolno mi było dostać oceny niższej niż czwórka z plusem, żeby ojciec za mnie zapłacił. A ty, Julianie, musiałeś pracować jako kelner, żeby opłacić swoje studia? — wyzwałam go, a czerwień na jego twarzy udowodniła, że za wszystko zapłacił ojciec. — Jeśli będziecie się tak kłócić publicznie, ludzie nie uwierzą, że się lubicie — ostrzegł nas Stellan. — Ja niczego nie zaczynam. To on ciągle gra mi na nerwach! — wykrzyknęłam. — Samo patrzenie na ciebie gra mi na nerwach — odparował. — Dość tego! — Rosa ucięła nasze kłótnie. — Elowen, co studiowałaś? Może znajdziemy dla ciebie miejsce w firmie. — Mam podwójny dyplom z biznesu i projektowania mody — powiedziałam. — Masz jakieś doświadczenie? — zapytał Stellan. — Miałam staż, ale nie stałą pracę. Skończyłam studia zaledwie trzy miesiące temu — odpowiedziałam. — Jaka była twoja średnia ocen? — kontynuował przesłuchanie. — 4,93 — powiedziałam, sprawiając, że Julian wypluł wodę, którą właśnie pił. Dlaczego był taki zdziwiony? Powiedziano mu, że ledwo zaliczałam egzaminy? — To imponujące. Zdecydowanie mogę załatwić ci pracę — powiedział Stellan, sprawiając, że uśmiechnęłam się szeroko. — Bardzo dziękuję. — Byłam za to wdzięczna. Musiałam zacząć polegać na sobie. Przeprosiłam i poszłam do domku, który miał być moim nowym domem przez najbliższe trzy miesiące. Nie wiedziałam, co Julianowi o mnie nagadano, ale miałam przeczucie, że nakarmiono go stosem kłamstw. Wciąż nie mogłam uwierzyć, że Stellan chciał mnie dla Juliana od samego początku, ale pan Vance, mój tak zwany ojciec, wybrał swoją wspaniałą przyrodnią córkę zamiast mnie. Rzecz w tym, że nie zrobiłam nic, by go rozgniewać. Zawsze byłam cicha i udawało mi się unikać kłopotów. To mu nie wystarczało. Nie wiedziałam nawet, czego ode mnie oczekiwano. Nie wiedziałam, co zrobiłam źle, by być tak traktowaną. Musiałam iść kupić trochę artykułów spożywczych, bo nie zamierzałam obciążać Stellana i Rosy karmieniem mnie. I tak już obciążałam ich swoim pobytem. Wzięłam prysznic, przebrałam się w legginsy i bluzę z kapturem, po czym wyszłam z rezydencji. Pojechałam Uberem do najbliższego sklepu spożywczego, ponieważ mój samochód wciąż znajdował się u mojej byłej rodziny. Kiedy podchodziłam do wejścia, odniosłam wrażenie, że ktoś mnie śledzi, ale ilekroć się rozglądałam, nikogo nie widziałam. Kładąc to uczucie na karb nieuzasadnionej paranoi, starałam się kontynuować zakupy w spokoju. Co zaskakujące, był to mój pierwszy raz, kiedy robiłam zakupy spożywcze od podstaw. Owszem, chodziłam wcześniej kupować rzeczy, które lubiłam jeść, ale to był mój pierwszy raz jako niezależna dorosła robiąca zakupy do własnego domu i całkiem podobało mi się to uczucie. — Znam ją! Nie śledzę jej! — usłyszałam za sobą czyjś wykrzyknik, co sprawiło, że się obejrzałam. Powiedzieć, że byłam zaskoczona widokiem strażnika trzymającego mocno ramię Juliana, to mało powiedziane. Co on tu, u licha, robił?

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki