– Tęsknię za tobą, mamusiu – wymruczała moja słodka córka, kładąc się obok mnie. Siedziała tak już od dłuższego czasu. Kiedy Helena próbowała ją zabrać, odmówiła. Zresztą nie sprawiała mi żadnego dyskomfortu. Była przy mnie taka mała i nie dotykała moich ran.
– Ja też za tobą tęsknię, Cukiereczku. – Pocałowałam ją w głowę. Pierwotnie nie chciałam, żeby Julian ją przyprowadzał, bo martwiłam się, że
















