Punkt krytyczny miłości

Punkt krytyczny miłości

Autor: Winston.W

Rozdział 7
Autor: Winston.W
20 kwi 2026
Dwie koleżanki obok Celeste zerkały na Wynn i pospiesznie cofnęły się, przyciskając do ściany. Wynn też zauważyła Celeste, ale szybko odwróciła wzrok. Miała obojętny wyraz twarzy i zachowywała się, jakby Celeste nie istniała. Weszła do windy otoczona przez menedżerów. Kiedy drzwi windy się zamknęły, dwie koleżanki Celeste odetchnęły z ulgą, po czym wróciły do podekscytowanych plotek. – To musiała być dziewczyna pana Fleminga, prawda? Wow, jest oszałamiająca! Spójrz na te wszystkie metki projektantów – to, co ma na sobie, musi kosztować fortunę! Jak można się było spodziewać po kimś z zamożnej rodziny. Jest taka pewna siebie i opanowana. W porównaniu z nami, zwykłymi ludźmi, jest na zupełnie innym poziomie! – Dokładnie! Zwróciły się do Celeste i zapytały cicho: – Co ty o tym myślisz, Celeste? Opuszczając wzrok, Celeste odpowiedziała lekko: – Tak, macie rację. W rzeczywistości Wynn była nieślubną córką Harveya Locketa, biologicznego ojca Celeste. Cóż, termin „nieślubna” nie był do końca trafny po pewnych zmianach. Kiedy Celeste miała osiem lat, Harvey nie chciał dłużej narażać Wynn i jej matki na cierpienie. Nalegał na rozwód z matką Celeste, Isabelle Rodriguez, aby poślubić matkę Wynn. Po rozwodzie Celeste mieszkała z niestabilną psychicznie Isabelle. Przebywały z jej babcią, Betty Klein, i jej wujem, Ivanem Rodriguezem. Z biegiem lat firma Ivana podupadła, a biznes rodziny Locketów rozkwitł. Mówiono, że aby zrekompensować Wynn trudy dzieciństwa, Harvey nie szczędził wydatków, aby zapewnić jej wszystko, co najlepsze. W ten sposób dużo zainwestował w jej wychowanie. I Wynn nie okazała się rozczarowaniem. Wręcz przeciwnie, odniosła sukces. Niegdyś nieślubna Wynn stała się prawowitą dziedziczką. Emanowała aurą bogactwa i wyrafinowania, która przewyższała nawet Celeste, kiedy ta była prawowitą dziedziczką. Celeste myślała, że to będzie jej jedyne spotkanie z Wynn i że ich drogi się więcej nie skrzyżują. Jednak los zdawał się sprzyjać Wynn. Celeste i Trevor dorastali razem. Ale bez względu na to, jak bardzo się starała, on jej nigdy nie zauważał. Od momentu, gdy poznał Wynn, zakochał się w niej bez pamięci. – Wszystko w porządku, Celeste? Jej koleżanki zauważyły jej bladą twarz i zaniepokoiły się. Wracając do rzeczywistości, Celeste odpowiedziała: – Nic mi nie jest. Ona i Trevor wkrótce się rozwiodą. To, kogo kocha, nie jest już jej sprawą. Tego dnia Celeste nie rozmyślała ani o Trevorze, ani o Wynn. Pracowała w nadgodzinach do prawie 21:00. Kiedy kończyła swoje zadania, zadzwonił jej telefon. Jej najlepsza przyjaciółka, Lottie Cruz, zadzwoniła, żeby powiedzieć, że jest pijana i potrzebuje, żeby Celeste odebrała ją z restauracji. Celeste skończyła pracę, chwyciła kluczyki do samochodu i wyszła z biura. 20 minut później dotarła do restauracji. Gdy szła w kierunku wejścia, zobaczyła małą dziewczynkę wychodzącą z parkingu. Profil dziecka sprawił, że zatrzymała się w miejscu – to była Jordyn! Celeste pomyślała: „Dlaczego ona tu jest? Powinna chodzić do szkoły w Andostanie. Czy to możliwe, że wróciła do kraju z Trevorem?” Chociaż nie miała dostępu do poufnych dokumentów firmy, wiedziała, że praca Trevora w Andostanie wciąż trwa i zajmie trochę czasu. Zakładała, że jego powrót to krótka wizyta w celu załatwienia kilku spraw. Więc nie spodziewała się, że Jordyn również wróciła. Sądząc po tym, że widziała Trevora wcześniej tego dnia, musieli wrócić co najmniej dzień temu. Jednak Jordyn nie zadzwoniła, żeby powiedzieć jej, że wrócili. Ściskając mocno torebkę, Celeste obserwowała radosną, podskakującą postać Jordyn i podążała za nią cicho. Gdy dotarły do rogu w holu, na końcu korytarza pojawiła się Wynn, w towarzystwie kilku przyjaciół Trevora. Celeste szybko odsunęła się na bok, aby uniknąć zauważenia. Z ukrycia usłyszała, jak Jordyn radośnie woła imię Wynn i biegnie w jej stronę. Rzuciła się Wynn w ramiona z podekscytowaniem. Celeste usiadła na pobliskiej kanapie, ustawiając się za rośliną i oparciem krzesła, aby pozostać niewidoczną. – Ojej! Nie wiedziałam, że ty też wróciłaś do kraju – wykrzyknęła Wynn. – Jasne! Tata i ja tak bardzo tęskniliśmy za tobą, Wynn. Tata skończył pracę wcześniej tylko po to, żeby mnie zabrać z powrotem. Wróciliśmy dzień przed twoimi urodzinami, żeby ich nie przegapić. To jest naszyjnik, który tata i ja zrobiliśmy dla ciebie. Wszystkiego najlepszego, Wynn! – odpowiedziała Jordyn radośnie. – Wow, ty i Trevor to zrobiliście? To musiało być dużo pracy. Jesteś niesamowita, Jo. Bardzo mi się podoba. Dziękuję! – odpowiedziała Wynn z uznaniem. – Najważniejsze, że ci się podoba. – Jo przytuliła się do Wynn, mówiąc czule. – Minął cały tydzień, odkąd cię widziałam, Wynn. Tak bardzo za tobą tęskniłam. Gdybym nie dzwoniła do ciebie codziennie, nie wytrzymałabym w Andostanie… – Ja też za tobą tęskniłam, Jo. Właśnie wtedy z boku zbliżyły się kroki. Celeste zamarła, ponieważ wiedziała, że to Trevor. Nawet bez patrzenia na niego mogła to stwierdzić po odgłosie jego miarowych kroków. Po blisko siedmiu latach małżeństwa z nim, podczas których czekała na niego codziennie, mogła rozpoznać jego kroki wszędzie. Były one stabilne i niespieszne, podobnie jak jego zachowanie. Nawet z bliską rodziną Trevor zachowywał spokój i dystans, jakby nic nie mogło go wyprowadzić z równowagi. Przynajmniej tak kiedyś wierzyła – dopóki Wynn nie pojawiła się na scenie. Wyrwana z zamyślenia Celeste usłyszała, jak Jordyn woła: – Tato! Przyjaciele Trevora również go pozdrowili. Skinął im krótko głową, po czym zwrócił się do Wynn i powiedział: – Wszystkiego najlepszego. Wynn uśmiechnęła się i odpowiedziała: – Dziękuję. – Tato, czy nie przygotowałeś kolejnego prezentu urodzinowego dla Wynn? Daj jej go już! – ponaglała Jordyn. W grupie zapadła cisza, po czym jeden z przyjaciół Trevora zachichotał i uszczypnął Jordyn w policzek. – To specjalny prezent twojego taty dla Wynn. Prawdopodobnie da jej go później na osobności. Nie wtrącajmy się. Pozostali roześmiali się ze zrozumieniem. Trevor powiedział: – Już jej go dałem. – Co? Kiedy? – zapytała Jordyn, po czym nadąsała się. – Znowu poszedłeś zobaczyć się z Wynn beze mnie, prawda? Hmph! Grupa znów się roześmiała, a Celeste przypomniała sobie wizytę Wynn w Fleming Group wcześniej tego dnia. To wtedy musiał dać jej prezent. Wynn uśmiechnęła się zawstydzona i powiedziała: – Przestańmy tu stać i chodźmy na górę. Gdy ich kroki ucichły, Celeste siedziała zamarła, z pustką w głowie. Jej pierś bolała, jakby kłuły ją tysiące igieł. Mimo to w końcu opanowała się i po cichu weszła do windy, żeby odebrać Lottie. Prywatny pokój, w którym była Lottie, znajdował się na tym samym piętrze co prywatny pokój, w którym Wynn i Trevor zebrali się z jego przyjaciółmi. Gdy Celeste pomagała Lottie wejść do windy, jeden z przyjaciół Trevora, Miles Quinton, zatrzymał się w miejscu.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Rozdział 7 – Punkt krytyczny miłości | Czytaj powieści online na beletrystyka