Płatki jej powiek poruszały się nerwowo. Kate jest zbyt spięta. Myśli kołatają się w jej głowie jak szalone.
Oczywiście, chce go zobaczyć, ale jest dla niej obcy, a do tego zbyt blisko. Nie śmie nawet oddychać zbyt szybko.
W końcu podjęła decyzję i otworzyła oczy, żeby na niego spojrzeć.
Uniosła głowę i zobaczyła, że patrzy na nią niezwykle przystojny mężczyzna.
Ich oczy się spotkały. Patrzyli na siebie w milczeniu.
Na twarzy Davida pojawił się uśmiech, ale Kate wyglądała zupełnie inaczej. Wyraz jej twarzy zdawał się mówić, że nie wierzy w jego słowa.
Nagle Kate odezwała się głośno do niego:
"Kim jesteś? Jak możesz być moim mężem?"
Uśmiech Davida zamarł, a teraz był w szoku.
"Nie wierzysz mi?"
Kate pokiwała głową. Davidowi odebrało mowę.
"Jak mam ci wierzyć? Nawet nie widziałam twarzy mojego męża, a jeśli jesteś moim mężem, to dlaczego pojawiasz się dopiero teraz?"
"Dobrze, przyznaję, miałem swoje powody, żeby nie pojawić się w dniu rejestracji naszego małżeństwa, teraz mówię ci, że jestem twoim mężem, a ty twierdzisz, że mi nie wierzysz. Dlaczego nie możesz uwierzyć, że jestem twoim mężem?"
Patrzył na nią z nadzieją.
David czuł się nerwowo i zastanawiał się, jaką odpowiedź mu da.
Kate odchyliła lekko głowę do tyłu i spojrzała na niego. Skanowała jego twarz. Jego twarz była biała i nieskazitelna, piękne oczy, długie, gęste rzęsy, prosty nos, wąskie usta, czarne włosy. Jego twarz była zbyt idealna.
Spojrzała na dół na jego ciało i nogi, ale leżał teraz w łóżku, więc nie mogła zobaczyć, czy jest niepełnosprawny, czy nie.
Widząc, że jej wzrok zatrzymał się na jego nogach, zrozumiał, czego próbuje się dowiedzieć. Natychmiast poruszył nogami. Kiedy Kate to zobaczyła, zrozumiała, że nie jest niepełnosprawny.
Otworzyła usta: "Jesteś niezwykle przystojny i nie sądzę, żebyś miał jakieś problemy fizyczne, więc dlaczego się przede mną ukrywałeś?"
Powiedziała te słowa bardzo spokojnie, ale w środku chciała płakać, ponieważ czuła się pokrzywdzona.
Nagle David wybuchnął głośnym śmiechem.
Pomyślał, że może mu się nie podoba i uważa, że jest dla niej za stary.
Dlatego nie może go zaakceptować jako męża.
Ale teraz mówi, że jest niezwykle przystojny i narzeka, dlaczego nie pokazał się jej wcześniej.
Jego żona właśnie go pochwaliła. Jak mógłby się nie cieszyć? Patrząc na piękną twarz żony, pomyślał, że oszaleje ze szczęścia.
Widząc, że śmiał się tak głośno, pomyślała, że sobie z niej kpi.
"O Boże, co ja narobiłam? Wciąż jestem w jego objęciach i tak bezwstydnie go pochwaliłam."
Chciała płakać, ale zabrakło jej łez.
Próbowała uwolnić się z jego objęć.
Ale on mocniej objął ją w talii.
"Co robisz?" zapytał David zaborczym tonem.
Nie chciał się z nią jeszcze rozstawać.
"Kpisz sobie ze mnie" – wydęła usta, oskarżając go.
Lewą ręką David mocno objął ją w talii, a prawą ręką gładził ją po włosach.
"Nie, kochanie, jestem zachwycony, dlatego się śmiałem, a nie dlatego, że sobie z ciebie kpię."
David spojrzał na nią pełen miłości i bardzo spokojnie jej to wytłumaczył.
"Zachwycony, dlaczego?" Kate poczuła się zdezorientowana.
"Oczywiście, że jestem szczęśliwy, przecież moja żona właśnie pochwaliła swojego męża" – David zachichotał.
Kate poczuła, że jej policzki i uszy płoną ze wstydu. Nagle w brzuchu Kate zaczęło burczeć.
Życzyła sobie, żeby ktoś ją teraz zabił albo żeby znalazła dziurę, w której mogłaby się schować. To było takie żenujące.
David zmarszczył brwi: "Nie jadłaś wczoraj kolacji. Twoje zdrowie jest ważniejsze niż cokolwiek innego. Musisz jeść posiłki regularnie i na czas."
Potem wstał, trzymając ją w ramionach.
"Co robisz? Postaw mnie na ziemi."
Kate próbowała wyswobodzić się z jego objęć, ale on trzymał ją mocno.
"Bądź posłuszna, nie ruszaj się." David spojrzał na nią poważnie.
Kate natychmiast przestała się ruszać.
David zaniósł ją do łazienki i posadził przed umywalką. Umył jej twarz. Po umyciu twarzy:
"Przebierz się, zejdziemy na dół na śniadanie."
"Dobrze" - odpowiedziała cicho Kate.
David wyszedł z łazienki. Kate stała tam bez ruchu.
Czuła się, jakby śniła.
Uszczypnęła się w rękę: "Ała, boli". To znaczy, że nie śniła. "On naprawdę jest moim dziwnym mężem".
"On naprawdę jest moim mężem."
Nagle uwierzenie w to wszystko jest dla niej naprawdę trudne.
Dwa dni temu musiała poślubić obcego mężczyznę, którego nigdy nie widziała, i wprowadzić się do jego domu.
Następnego dnia obudziła się w ramionach mężczyzny, który powiedział jej, że jest jej mężem.
Myśląc o tym, poczuła, że kręci jej się w głowie.
Ale nie może zrozumieć, dlaczego tak przystojny i bogaty mężczyzna jak on poślubił ją.
"Ahhh" - krzyknęła sfrustrowana. Kate pociągnęła się za włosy. Nagle zadzwonił telefon w łazience, a Kate podskoczyła.
Rozejrzała się i zobaczyła, że po prawej stronie leży telefon. "Kto teraz dzwoni na telefon w łazience?" – pomyślała.
Podeszła do telefonu i odebrała.
"Pani, pan czeka na panią przy śniadaniu." Dzwoniła służąca. Ich pan czekał na nią już prawie 20 minut.
"Dobrze, rozumiem. Będę za minutę."
"Dobrze, pani." Służąca się rozłączyła.
Szybko się przygotowała.
Założyła długą sukienkę z długimi rękawami.
Kate zawsze nosi długie sukienki. Nigdy nie lubiła wyzywających ubrań.
Ale zauważyła, że większość ubrań jest dokładnie taka, jak lubi.
Ale nie rozumie jednej rzeczy: skąd on zna jej gust w ubraniach?
Westchnęła, ogarnięta zbyt wielkim zamieszaniem. Nic nie rozumiała z tego, co działo się w jej życiu.
Gdy tylko otworzyła drzwi łazienki i wyszła, wpadła na czyjąś twardą klatkę piersiową.
















