David westchnął bezradnie.
– Nie mówiłem ci, żebyś uważała? – David potarł bezradnie brwi.
Zganił ją.
– Dobra, jesteśmy głodni, zamówmy kolację – powiedział Liam, dodając, że naprawdę nie może już znieść ich miłości do psiej karmy.
– Okej. – Kate również chciała uciec przed jego naganą.
– Mała siostrzyczko, co chcesz zjeść? – zapytał ją Adam.
– Coś ostrego. – odpowiedziała Kate.
Po podaniu
















