logo

beletrystyka

Szalona miłość prezesa do swojej małej żony.

Szalona miłość prezesa do swojej małej żony.

Autor: Marek Dąbrowski

Chapter 8 : *Welcome to my world *
Autor: Marek Dąbrowski
2 maj 2025
Ona poszła do szafy, żeby sprawdzić, czy przygotował dla niej ubrania. Znowu była zaskoczona, że jest tam każdy rodzaj odzieży, nawet bielizna. Wybrała jasną koszulę nocną z długimi rękawami. Położyła się na sofie, wzięła telefon i zadzwoniła do Amy. Po rozmowie z Amy poczuła się zmęczona i wkrótce zasnęła na sofie. W tym samym budynku, na innym piętrze, w swoim biurze siedział David. Alex przychodzi na inne piętro, wchodzi do biura Davida i składa raport. "Panie, myślę, że to niesprawiedliwe wobec Pani." "Co?" David obdarzył go chłodnym spojrzeniem. "Okłamywanie naszej niewinnej Pani." Alexowi żal jego Pani. David również wyglądał na winnego. "Daję jej trochę czasu na dostosowanie się, to wszystko." "Ale myślę, że Pani się w środku boi i szukała Pana, ale musiałem skłamać przez Pana." Alex próbował przekonać swojego bezmyślnego pana. Dobrze znał jego naturę. "Myślisz, że będzie dobrze, jeśli teraz do niej pójdę?" David spojrzał na niego z nadzieją, jakby czekał, aż ktoś mu powie, że tak będzie. "Oczywiście, inaczej myśli Pani pójdą w złym kierunku na Pana temat, a jeśli nie chce Pan, żeby Pani Pana źle zrozumiała, to..." Zanim Alex zdążył dokończyć zdanie, David wstał i wyszedł z pokoju. Alex zaśmiał się pod nosem z szybkiej decyzji swojego Pana. Oczywiście, jego Pan chciał teraz iść do Pani; czekał tylko na okazję. "Panie, jest Pan naprawdę coś." Po opuszczeniu swojego biura David pospiesznym krokiem skierował się w stronę windy. "Ding." Drzwi windy się otworzyły i David wszedł do windy. Oparł się plecami o ścianę. Ta służąca się martwi o Panią. "Dobra, możesz już iść" - powiedział David bardzo chłodno. Dziewczyna natychmiast stamtąd uciekła. David bardzo ostrożnie otworzył drzwi, nie wydając żadnego dźwięku. Wszedł do środka, rozejrzał się i zauważył swoją żonę na sofie. Spała spokojnie. Idzie w stronę sofy, a jego serce bije z dużą prędkością. Usiadł obok sofy i po cichu wpatrywał się w twarz Kate, jakby oglądał najpiękniejszą rzecz na świecie. To pierwszy raz, kiedy widzi ją z tak bliska; nie może się powstrzymać, żeby dotknąć jej twarzy. To pierwszy raz, kiedy dotknął jej twarzy. Każda chwila jest dla niego bardzo cenna. Jego żona to oszałamiająco piękna, mała dziewczynka. W przyszłości jego księżniczka wyrośnie na jeszcze piękniejszą kobietę. Widząc jej słodką, śpiącą twarz, lekko się uśmiecha. Jedną ręką pieści ją po policzku. Pochylił głowę i delikatnie pocałował ją w czoło. Potem w policzek, w nos i w jej różowe, słodkie usta, całuje ją bardzo czule. Boi się zakłócić jej sen. Pomyślał, że spanie na sofie może być dla niej niewygodne; wziął ją na ręce i ostrożnie położył do łóżka. Po ułożeniu jej w łóżku. Nadal chce ją trzymać w ramionach, ale powiedział sobie, żeby się nie spieszyć; inaczej może ją bardzo zszokować. Dając jej kolejny lekki pocałunek w czoło, wyszedł z pokoju. Po zejściu na dół zadzwonił do Alexa. Alex pojawił się wkrótce. "Pani już śpi i nie sądzę, żeby się obudziła przed rankiem, więc powiedz służącym, żeby poszli." "Panie, nie jadł Pan kolacji. Czy mam im kazać podać kolację?" - pyta Alex Davida. "Nie trzeba." David odwraca się, żeby wyjść z salonu. Ale nagle się zatrzymał i spojrzał na Alexa bardzo poważnie. "Jutro zajmiesz się porannymi spotkaniami. Jeśli będzie jakiś problem, skontaktuj się z Liamem, powiedz wszystkim, żeby mi nie przeszkadzali, nawet ty." Nie chce, żeby mu ktokolwiek przeszkadzał. Chce być sam z nią. Widząc, że jego asystent patrzy na niego dziwnie, marszczy brwi, "Co, nie rozumiesz, co mówię?" "Oczywiście, Panie, już rozumiem." Alex skłonił głowę: "Dobranoc, Panie." Alex wyszedł i zabrał ze sobą służące. David wrócił do sypialni. Jego kroki są przyciszone, gdy idzie w stronę łóżka. Położył się delikatnie w łóżku i objął ją od tyłu, szepcząc jej do ucha: "Witamy w moim świecie." Pochylił głowę i lekko pocałował ją w policzek, "Dobranoc, księżniczko." Objął ją bardzo mocno, bo jest całym jego światem. Rano Kate obudziła się, bo poczuła głód. Przypomniała sobie, że nie jadła kolacji. Próbowała się obudzić z zaspanych oczu. Coś jest nie tak. Czuła, że coś ciężkiego ją przygniata od tyłu. Ciało Kate natychmiast zesztywniało. Spojrzała na swoją talię i zobaczyła parę rąk mocno owiniętych wokół jej talii. Natychmiast się spięła. Kate próbuje się ruszyć, ale nie może. David zawsze śpi lekko, Poczuł, że osoba w jego ramionach już się obudziła. Czuje jej napięte ciało i to, że się boi. David uśmiechnął się delikatnie: "Dzień dobry, żoneczko." Kate natychmiast znieruchomiała. Czuła, jakby na chwilę opuściła ją dusza. Nie odważyła się nawet odetchnąć. Oboje zamilkli. Kate próbowała przypomnieć sobie wczorajszą noc, Wyraźnie pamięta, że zasnęła na sofie, więc jak znalazła się w łóżku. Jej dziwny mąż śpi z nią, a nawet obejmuje ją w ramionach, a ona nawet tego nie zauważa. Zawsze nazywała Amy świnią, bo nie obudzi się po zaśnięciu, nawet jeśli ktoś zostawi ją na ruchliwej ulicy. Ale teraz czuła się jak prawdziwa świnia. Chciała wykopać dziurę i się zakopać. David wie, że jest zawstydzona. Więc próbował ją odwrócić, żeby spojrzała mu w twarz, ale ona nie chciała się odwrócić. Przyłożył twarz do jej szyi. Czuła jego ciepły oddech na szyi. Jej policzki zrobiły się czerwone ze wstydu. David delikatnie pocałował ją w piękną szyję. Pomyślała: "O nie, co on robi?" David próbował ją znowu odwrócić i tym razem odwróciła się twarzą do niego. Ale mocno zamknęła oczy. Kate nie myślała nawet w swoich snach, że jej pierwsze spotkanie z nim będzie wyglądało w ten sposób. "Skarbie, nie chcesz zobaczyć swojego męża?" Patrząc na jej zarumienioną twarz, David chce się z nią podroczyć.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Chapter 8 : *Welcome to my world * – Szalona miłość prezesa do swojej małej żony. | Czytaj powieści online na beletrystyka