~KAELEN~
Zauważam, że siedzę nad spokojnym jeziorem, którego krystalicznie czyste wody iskrzą się w gasnącym świetle dnia. Łagodny szum liści nade mną, gdy wiatr igra z gałęziami, zapewnia kojący dźwięk pośród chaosu udręki rozgrywającej się w moim umyśle. Zamykam oczy, mając nadzieję, że pieśń wiatru owiewającego wysokie drzewa przyniesie mi spokój.
Dzień przeminął, a teraz księżyc wisi nisko na
















