~KAELEN~
Katusze. To słowo najlepiej opisywało tę kolację. Moja matka wciąż prowokowała Elarę, sprawiając wrażenie, jakby uwzięła się właśnie na nią. Ale to wydawało się niemożliwe. Nie wiedziała o nas, pilnowałem, by trzymać ją z dala od Elary, co oznaczało, że nie miała powodu, by traktować ją w tak okrutny sposób.
Więc w czym tkwił problem? Dlaczego nagle zaczęła sypać pod jej adresem tyloma zł
















