~ELEANOR~
Gdy dotarłyśmy do domu, ogarnął mnie wir emocji na widok syna. Opierał się o maskę swojego samochodu z udręczonym wyrazem twarzy, z koszulą wyciągniętą ze spodni i rozpiętymi górnymi guzikami, co nadawało mu wygląd człowieka w rozsypce.
Odkąd opuściłam kolację, byłam przytłoczona kłębiącymi się w głowie myślami, czując się całkowicie upokorzona jego rażącym brakiem szacunku wobec mnie w
















