~ELARA~
Nie mogłam uwierzyć własnym oczom.
Kaelen naprawdę tu był. Stał tuż przede mną.
Ale jak?
To nie miało sensu — jak mógł tu być, skoro wciąż powinien być w swoim rodzinnym mieście?
Jak dostał się tutaj tak szybko?
Nawet nie chciałam myśleć o tym, jak przy nim wyglądam. Włosy miałam w nieładzie, policzki umazane łzami, a usta wyschnięte. Spędziłam godziny na płaczu, dręczona myślą o jego ślub
















