~KAELEN~
Zachowanie spokoju okazywało się niezwykle trudne. Moja matka odmawiała przyznania, w jaki sposób odzywała się do Elary. Uparcie zgrywała niewiniątko, choć przejrzałem jej grę na wylot.
Ta rozmowa schodziła z właściwego toru i nie zmierzała w kierunku, na który liczyłem.
– Matko – mówię, z całych sił starając się utrzymać równy głos. – Okazałaś jej brak szacunku na oczach wszystkich, podc
















