~KAELEN~
– Nie – mówię do matki, czując się pokonanym. – Jeśli to pomoże cię przekonać, że mówię poważnie, możemy wyjść natychmiast.
Wygląda na wyczerpaną, gdy szepcze: – Robię tyle zamieszania tylko dlatego, że nie zostawiłeś mi wyboru, Kaelenie. Musiałam zrobić to, co należało.
Wiedziałem dokładnie, dlaczego taka jest. Znam moją matkę całe życie, nie potrzebowałem wyjaśnień.
– Dobrze – odpowiada
















