~KAELEN~
– Panie Kaelenie. – Kamerdyner mojej matki wita mnie, gdy wjeżdżam na podjazd. Nikomu nie mówiłem, że wracam; byłem zbyt niespokojny, by dotrzeć do domu i opanować sytuację, zanim atak paniki naszej matki odbije się na mojej siostrze. Przez całą drogę powrotną miałem to z tyłu głowy.
Myślałem, że będę miał nieco więcej czasu, zanim zostanę zmuszony do powrotu tutaj, ale najwyraźniej niedo
















