Z perspektywy Talii
Szybko wybiegłam z domu, tak cicho, jak to tylko możliwe, to chyba jedyny plus gównianego życia, jakiego doświadczyłam.
Wiem jednak, że nie uda mi się niepostrzeżenie opuścić terenu posiadłości. Wydają się mieć całkiem niezłą i szczelną siatkę ochroniarzy, takie uroki bycia Donem mafii, jak sądzę.
Ostrożnie obeszłam dom naokoło i zobaczyłam niewielką szklarnię, która wyglądała
















