Z perspektywy Kaydena.
Moi chłopacy naprawdę dają radę. I widzę, w jaki sposób patrzą na Lię. Odkąd poznali ją tego pierwszego dnia, gdy przyszła do naszej szkoły, z ich twarzy nie schodzi łagodny wyraz zawsze, kiedy tylko o niej mówią.
Zauważyłem, że co chwila każdy z nich ukradkiem na nią spogląda.
A kiedy tego drugiego dnia w szkole zobaczyli jej posiniaczoną twarz, gdy pielęgniarka musiała opa
















