Zaginiona księżniczka mafii

Zaginiona księżniczka mafii

Autor: Erin

Rozdział 4.
Autor: Erin
3 mar 2026
Perspektywa Talii Kiedy się obudziłam, ujrzałam najprzystojniejszego chłopaka, jakiego kiedykolwiek widziałam w życiu. Miał krótkie włosy w odcieniu piaskowego blondu, krystalicznie niebieskie oczy, mocno zarysowaną szczękę, zadarty nos i różowe, pełne usta. Jest wysoki i bardzo umięśniony. Miał na sobie granatowy, trzyczęściowy garnitur, który idealnie przylegał do jego ciała i wyglądał na niezwykle drogi. Trzyma mnie za rękę, co szczerze daje mi niesamowite poczucie bezpieczeństwa. Lekarz zaczął zadawać mi pytania, a chłopak zrozumiał, że potrzebuję czegoś do pisania, więc podał mi swój telefon. Zaczęłam odpowiadać na pytania doktora Alonso, ale kiedy chcieli dowiedzieć się, kto mi to zrobił, wpadłam w panikę. I znów ten przystojny chłopak pomógł mi się uspokoić, a dr Alonso dopomógł mi usiąść nieco wyżej na łóżku. Wtedy zauważyłam policjantów w pokoju, zobaczyłam, jak do nas podchodzą, i znów ogarnęła mnie panika. Nie mogę rozmawiać z policją; jeśli matka albo Gregor usłyszą, że powiedziałam policji cokolwiek, będę miała wielkie kłopoty! Ale chłopak ponownie zmusił mnie, bym na niego spojrzała. "Talio, jesteś bezpieczna, oni są tutaj, żeby ci pomóc, obiecuję!" - powiedział tak delikatnie, z lekkim uśmiechem na swojej przystojnej twarzy. Skinęłam głową raz jeszcze, wzięłam głęboki oddech, wysunęłam dłoń z jego uścisku i zaczęłam pisać na jego telefonie. 'Moja matka, ojczym i przyrodnia siostra zazwyczaj mnie biją, jeśli tylko wydam jakiś dźwięk. A wczoraj, jak zgaduję, że to było wczoraj, skoro minęła północ, sprzątałam po ich obiedzie i przypadkiem narobiłam hałasu talerzami. Gregor zaczął mnie uderzać, kopać i rzucił mną o ścianę.' Oddałam telefon doktorowi Alonso, a policjanci zapisali w swoim notatniku to, co napisałam. Dr Alonso podał mi z powrotem telefon, ale zanim go wzięłam, chłopak spojrzał na to, co napisałam, i widziałam, że ogarnął go gniew. Gdy znów na mnie spojrzał, wyraz jego twarzy złagodniał, po czym ponownie podał mi telefon. "Od jak dawna to się dzieje?" - zapytał dr Alonso. Chłopak usiadł na brzegu łóżka, pewnie żeby móc patrzeć na telefon i widzieć, co piszę. 'Odkąd tylko pamiętam.' Obróciłam ekran w stronę doktora Alonso, policjantów i jak zgaduję, dwojga innych ludzi w pokoju. Wyglądają podobnie do chłopaka, który siedzi obok mnie na łóżku, więc zgaduję, że to jego rodzice. Dr Alonso oddał mi telefon. "Masz jakąś inną rodzinę o której wiesz, z którą mogłabyś zamieszkać?" - zapytał dr Alonso, na co jedynie pokręciłam przecząco głową i wzruszyłam ramionami. "W porządku, pobraliśmy od ciebie próbkę krwi i czekamy na test DNA, żeby sprawdzić, czy masz jakichś innych krewnych, z którymi mogłabyś się zatrzymać!" - wyjaśnił dr Alonso, na co ja odpowiedziałam jedynie nieznacznym skinieniem. "A my zostaniemy tu z tobą do tego czasu, słoneczko" - powiedziała kobieta na końcu mojego łóżka z uśmiechem i łagodnym tonem. Ma długie włosy w odcieniu piaskowego blondu, niebieskie oczy, twarz w kształcie serca, zadarty nos z wąskimi ustami. Jest bardzo drobna, ale z pewnością wyższa ode mnie, może ma około 160-165 cm wzrostu w porównaniu do moich 152 cm. Obdarzyłam ją pełnym wdzięczności uśmiechem i skinieniem głowy. "Mamy osobistą ochronę, która będzie pełnić wartę przed tą salą, aby mieć pewność, że będziesz bezpieczna!" - powiedział stojący obok niej mężczyzna łagodnym głosem. Ma krótkie, ciemnobrązowe włosy, niebieskie oczy, prosty nos, zadbaną brodę i okulary w oprawkach, które naprawdę do niego pasują. Na to również skinęłam głową z lekkim uśmiechem i spojrzałam z powrotem na lekarza. Potem napisałam coś na telefonie. 'Jak długo muszę tu zostać? Tak naprawdę próbowałam uciec od mojej mamy, jej faceta i jego córki' - pokazałam lekarzowi z lekkim rumieńcem i przygryzłam wargę. Nie na co dzień przyznajesz się do ucieczki z domu, a policja jest tuż obok, by to przeczytać. "Zatrzymamy cię tu, dopóki nie będziemy pewni, że nie grożą ci żadne komplikacje z obecnymi obrażeniami. Masz 3 złamane żebra, kilka mikropęknięć kości i wstrząśnienie mózgu. Widzieliśmy również, że byłaś głodzona. Więc dopóki nie będziemy wiedzieli, że wracasz do bezpiecznego i stabilnego domu, pozostaniesz pod moją opieką!" - wyjaśnił dr Alonso, na co przytaknęłam. "Mogę cię o coś zapytać, kochanie?" - zapytał jeden z oficerów, patrząc na mnie, a ja skinęłam głową. "Fakt, że nie mówisz, to z powodu jakiegoś urazu, czy czegoś innego?" - zapytał policjant łagodnym głosem. Spojrzałam na swoje kolana, lekko przygryzając dolną wargę i zastanawiając się, ile powinnam im powiedzieć, gdy nagle przystojny chłopak obok mnie delikatnie kciukiem uwolnił moją wargę z uścisku moich zębów. Spojrzałam na jego twarz, a on obdarzył mnie słodkim uśmiechem. Ponownie wzięłam głęboki oddech, a potem znów zaczęłam pisać na jego telefonie. 'Nie odzywam się od 4 lat. Gregor powiedział, że jeśli kiedykolwiek to zrobię, wytnie mi język i zabije moją matkę. Więc chyba teraz po prostu zapomniałam, jak to się robi.' Podałam telefon doktorowi Alonso, a on i policjanci go przeczytali. Widziałam, jak wszyscy ze złością wpatrywali się w ekran. Dr Alonso spojrzał na mnie ze współczuciem: "Czy możesz spróbować coś dla mnie powiedzieć?" - zapytał, a ja rozszerzyłam oczy i szybko pokręciłam głową. "W porządku, może minąć trochę czasu, zanim znów poczujesz się swobodnie, próbując mówić; musisz to robić we własnym tempie, ale pamiętaj, że teraz jesteś bezpieczna i nigdy więcej do nich nie wrócisz!" - powiedział łagodnie dr Alonso. "Pozwolimy ci odpocząć, Talio, i wrócimy jutro, żeby sprawdzić, jak się czujesz!" - powiedział oficer, po czym obaj wyszli. "Zostaniecie państwo w trójkę w tej sali, czy również wychodzicie?" - zapytał pozostałą trójkę dr Alonso. "Ja na pewno zostanę!" - szybko odpowiedział chłopak, a nie wiem dlaczego, ale poczułam motyle w brzuchu. "Zostaniemy wszyscy!" - odparł mężczyzna, spoglądając na mnie z uśmiechem. "Okej, czy życzą sobie państwo, żebym kazał przynieść tu dla was łóżka?" - zapytał dr Alonso, na co przytaknęli. Wtedy dr Alonso wyszedł. "Może powinniśmy się przedstawić" - powiedziała kobieta z łagodnym uśmiechem, co odwzajemniłam skinieniem głowy. "Dobrze, jestem Linda Miller, to jest mój mąż Jacob Miller, a to nasz najmłodszy syn Kayden Miller, ma 18 lat. Mamy jeszcze trójkę innych dzieci: dwóch chłopców starszych od Kaydena i małą córeczkę, która ma 7 lat" - poinformowała mnie Linda bardzo słodko.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Rozdział 4. – Zaginiona księżniczka mafii | Czytaj powieści online na beletrystyka