Perspektywa Diny.
Usłyszałem, jak kolejne osoby wybuchają płaczem, i to nie tylko zgromadzone w pokoju kobiety.
Talia po prostu trzymała mnie w objęciach, gładząc mnie po głowie.
Wiedziała, że muszę wyrzucić to z siebie. Poczułem też, że moja żona szuka pocieszenia u mnie i u Talii, więc oboje objęliśmy Michelle jednym ramieniem.
Po kolejnych pięciu minutach wszyscy trochę się uspokoiliśmy, a Tali
















