Ciało Lyrielle zesztywniało, gdy usłyszała otwierające się drzwi i zobaczyła wchodzącego Króla. Jego aura i sama obecność były onieśmielające; sprawiały, że pokój wydawał się maleńki i ciasny.
Lyrielle spuściła głowę; próbowała się skulić, jakby w ten sposób mogła sprawić, że Król jej nie zauważy. Oczywiście była to szalona myśl, by coś takiego mogło się udać.
— Czy jesz należycie? — zapytał Xandr
















