— Lyri-ling Lyri-mona, myślę, że od teraz wychodzenie bez ochrony nie będzie dla ciebie bezpieczne — powiedział do niej uroczyście Xandrik.
— Ochrony? — zapytała Lyrielle, wyglądając na szczerze oszołomioną.
— Tak, planuję przydzielić ci kilku wojowników, którzy będą za tobą podążać, gdy wyjdziesz na zewnątrz — wyznał Król, a twarz Lyrielle natychmiast pobladła.
Wspomnienie kilku strażników śmieją
















