– Mój Królu… – słowa Rubizy uwięzły jej w gardle, gdy zobaczyła wszystkich tych wojowników stających w karnym szyku, czekających na rozkaz Xandrika.
Nie mogła uwierzyć własnym oczom. Wymieniła spojrzenia z przyjaciółkami i zobaczyła, że cała trójka jest śmiertelnie przerażona.
Szybko jednak odzyskała rezon i kontynuowała podejście. Jednak Xandrik nie potrafił opanować gniewu, pamiętając, jak bardz
















