Xandrik nie wahał się ani chwili, odbierając życie wygnańcom jeden po drugim, skoro nie chcieli współpracować z jego wojownikami i podawać informacji, których potrzebował.
Co więcej, uważał, że pojmano ich więcej, niż było konieczne do przesłuchania, biorąc pod uwagę, że byli tylko pionkami w cudzej intrydze.
Choć nie mieli nikogo nad sobą, kto kontrolowałby ich bestialską stronę, byli całkiem zor
















