„Właśnie tak. Byłeś Królem przede mną. Ale już nim nie jesteś” – głos Xandrika był spokojny, choć starał się opanować gniew.
„Co masz na myśli?” – głos Arthoriusa jeszcze bardziej stwardniał.
„Mam na myśli dokładnie to, co powiedziałem. Nie jesteś już Królem” – Xandrik nie ustępował.
„To do ciebie niepodobne, Xandriku. Robisz to, żeby przypodobać się swojej partnerce? Czy była z czegoś niezadowolo
















