Właśnie gdy myśleli, że sytuację uda się opanować, napotkali kolejny problem.
Lyrielle miała już podejść do czarnej bestii Xandrika, by sprawdzić, co z nim, gdy dostrzegła zamaskowanego mężczyznę stojącego na budynku niedaleko nich.
Jednak w następnej chwili postać zniknęła; płomienie liżące jego ubranie i ciało rozświetliły całą jego sylwetkę, a sekundę później na tym miejscu nie było już nikogo.
















