W chwili gdy Lyrielle uniosła dłoń, by zapukać do drzwi, do jej uszu dobiegł dźwięczny głos Mirax, a drzwi otworzyły się od wewnątrz, na moment wprawiając dziewczynę w osłupienie.
– Nie zawiodłaś mnie – rzuciła wiedźma tonem tak swobodnym, jakby od dawna spodziewała się tej wizyty.
Gdy drzwi otworzyły się na oścież, Lyrielle dostrzegła ją siedzącą przy tym samym stole, przy którym siedziały w dniu
















