Lucian czekał na Evangeline przy wejściu już w chwili, gdy w szkole wybrzmiał ostatni dzwonek. Stał tam, dopóki nie pojawiła się w bramie. Wtedy wysiadł z samochodu i ruszył w jej stronę. „Daj mi torbę”.
Spełniła prośbę, a on przejął jej bagaż, przytrzymując przed nią otwarte drzwi auta. Gdy tylko wsiedli, uruchomił silnik i ruszył ulicą.
Po chwili to on zaczął rozmowę. „Jak minął dzień w szkole?”
















