Po powrocie do posiadłości Vane'ów, Evangeline odetchnęła z ulgą. Tyle się dziś wydarzyło, że wciąż miała trudności z poukładaniem sobie tego wszystkiego.
Gdy siedziała w samochodzie, przyglądała się uważnie twarzy Dominica w lusterku wstecznym, ale w aucie było tak ciemno, że nie dostrzegła wyraźnie jego wyrazu twarzy. Myślała o tym przez całą drogę, ale wciąż nie potrafiła zrozumieć, dlaczego na
















