Evangeline mogła zaakceptować taki rezultat. W końcu hazard kamieniami był po prostu hazardem, więc musiała być gotowa przyznać się do porażki.
"W porządku. Otwórzmy następny".
Szef pośpiesznie poprosił mistrza o rozcięcie drugiego kawałka i nie zapomniał przypomnieć mu, by uważał. Nie spodziewali się, że po jego rozcięciu będzie to nadal po prostu kawałek śmiecia.
Evangeline cicho westchnęła. Str
















