Około wpół do piątej Cora wreszcie otrzymała wiadomość od Marcelli.
MarciMist: [Cora, jestem. Wyjdź po mnie.]
C.Thorn: [OK, już idę!]
Cora zerwała się z miejsca i pobiegła otworzyć frontowe drzwi willi. Dziewczyna ubrana w białą bluzkę z długim rękawem i jasne spodnie stała za ogrodzeniem jej podwórka, zaglądając do środka.
– Marcella! – zawołała Cora, spiesząc w jej stronę.
– Cora! – Marcella pom
















