Po zniknięciu Węży jama wydawała się dziwnie opustoszała. Jedynie świetliste perły rzucały w mroku swoje łagodne, białe światło.
Cora ze stanowczością szła naprzód. Po dość długim marszu wygląd jamy nagle uległ zmianie.
Ziemne ściany ustąpiły miejsca litej skale. W kamienne ściany wtopione były jakieś niebieskie kamienie.
Cora obluzowała jeden z kamieni w ścianie, ułożyła go na dłoni i ostrożnie o
















