— Och, tak przy okazji, zdobyłaś jakieś specjalne przedmioty z lochu Wilkołaka? — zapytała Cora.
Marcella ożywiła się. — Och, prawie bym zapomniała! Dostałam butelkę Antidotum Wiedźmy. Jeśli je wypiję, mogę raz oszukać śmierć. W zasadzie mam teraz dwa życia. Może to dlatego, że przydzielono mi rolę Wiedźmy?
— Na to wygląda. Powinnaś to wypić jak najszybciej — ponagliła ją Cora.
Następnie zamyśliła
















