Cora nie miała ochoty dłużej użerać się z Overlordem. Uniosła swój Gwiezdny Kostur i cisnęła w niego lodowym kolcem.
Overlord natychmiast i bezapelacyjnie zginął.
Cora wpatrywała się we własną dłoń, czując się dziwnie nieswojo. Po raz pierwszy odebrała komuś życie. O dziwo, nie czuła w ogóle lęku ani niepokoju.
Bądź co bądź, przetrwała w tym brutalnym świecie już tak długo. Gdyby nie stwardniała,
















