Elowen:
— Cillian? — zapytałam, mrużąc brwi z konsternacją, gdy zobaczyłam go w moich drzwiach.
Przez kilka sekund nie odpowiedział ani słowem, jakby toczył wewnętrzną walkę, po czym potrząsnął głową, otrząsając się z myśli, w których utonął. — Coś jest nie tak...
— Cillian, o czym ty mówisz? — zapytałem, próbując przetworzyć jego słowa. Ten człowiek nie mógł przecież przyjść do mojego domu tylko
















